NOGI MAM ZA KRÓTKIE
lecz mimo wszystko
rozsiądę się na niezapominajce błękitnej nocy
popłynę wodospadem elektrycznej mjjazgi
nasycę się urokiem nicości podzielonej na pół
usiądę na wysokim fotelu bladego onieśmielenia
wybiorę się w nieznane zakątki miernoty
a na koniec
z uśmiechem spojrzę na te krótkie nogi