Pożegnanie

 

POŻEGNANIE

 

kolejny raz się żegna

ze sobą 

z nim

ze wspomnieniem

z marzeniem

wpada w czarną dziurę nicości

rozkłada swoje członki 

na stole za krótkiego czasu

roni długo skrywane łzy

krzyczy bezgłośnie 

obijając się o kanty własnych zranień