ŻENADA
codziennie do kawy mi wpada
taka całkiem mała lub wielka żenada
ukradkiem się skrada
a potem z hukiem wypada
w miedzy czasie co nie co dojada
okrada
źle język składa
i chociaż wie, że to nie wypada
wciąż gada i gada
taka z niej baba
czasami w krótki sen zapada
i nawet ze swych grzeszków się spowiada
lecz to i tak w zapomnienie przepada
bo to jest tylko żenada
taka tam zrzędliwa baba