WIARA
uśmiechnięta staruszka z niepowtarzalnym błyskiem w oku
zasiada każdego ranka obok serca zwyczajnego człowieka
Ona nie kłóci się , nie narzeka
obdarowuje swoją dobrocią, zaufaniem i spokojem
a on w chwilach zwątpienia pyta: „Gdzie się podziałaś?”
i pada z płaczem na kolana