WC
Kochany Przyjacielu, Droga Przyjaciółko o kamienno niewzruszonych twarzach
Witam się z Wami serdecznie kilka razy w dzień, czasem w nocy
Wasze twarze bez zmarszczek mimo upływu czasu witają mnie zimnym pocałunkiem
W chwilach nieprzewidzianego załamania opieram się na Waszych ramionach by doznać ulgi
Wasza praktyczność powala mnie na kolana, kiedy w bólach oddaje to czego było za dużo
Ocieram łzy ze wzruszenia po zakończonej rozmowie o niebanalnych marzeniach wypowiedzianych w ciszy
Rzucam się Wam na szyję z doznaną radością i spokojem z głębokiego spotkania
Nigdy nie pytacie: Dlaczego? Z jakiego powody? Który to raz?
Po prostu otwieracie swoje serce na moje niezrozumienie
Swoim kojącym spojrzeniem zmywacie niedoskonałość i upokarzającą codzienność
Za pomocą jednego przycisku spływa wszystko co niepotrzebne, pozostawiając miejsce na kolejne spotkanie